Problematyka „Awantury o Basię”
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Skoro jesteśmy przy relacji bohaterki z ojcem, należy zwrócić uwagę na kolejne przesłanie płynące z kart powieści Makuszyńskiego. Basia natychmiast postanowiła zaopiekować się chorym ojcem, bez żadnego namysłu. Instynktownie czuła, że taka jest jej rola:
„Wujaszku, ja już nie jestem dzieckiem. To on raczej jest dzieckiem, w tej chwili moim dzieckiem. Najpierw szukałam ojca, teraz będę szukać jego duszy. Osiądę z nim na jakiś czas w zacisznej miejscowości, najlepiej nad morzem, i będę tak długo patrzeć w jego nieruchome oczy, aż mnie ujrzą. Nie bój się o mnie... Wytrzymam! Jestem zdrowa i silna, a to jest mój ojciec”.

Dziewczyna doskonale wiedziała, że w przypadku chorób rodziców, to dzieci w pierwszej kolejności muszą się nimi zaopiekować. Czuła też, że to właśnie ona będzie mogła najlepiej mu pomóc. I miała rację: „Ożywiał się jakimś cieniem życia, gdy ona była przy nim, zapadał w odrętwienie, skoro wyszła”. Niestrudzonej dziewczynie udało się postawić ojca na nogi i tylko dzięki jej porowi mężczyzna odzyskał i pamięć i pełną sprawność intelektualną.
Kolejnym ciekawym tematem poruszonym przez Makuszyńskiego w „Awanturze o Basię” jest niezwykła siła miłości i dobra, jaką niesie ze sobą dziecko. Pięciolatka o krótkich jasnych włosach i wielkich błękitnych oczach, prostym gestem potrafiła skruszyć serca najbardziej zatwardziałych i pozornie gburowatych ludzi. Najlepszym przykładem tego był Walicki, dla którego spotkanie małej Basi było momentem zwrotnym w życiu. Dziesięć lat później, na łożu śmierci aktor wyznał bohaterce:
„(…) A chciałbym ci powiedzieć, drogie dziecko... że cię bardzo... bardzo kocham... Nie mam na świecie nikogo... wszyscy odeszli... Sam jak palec... Nikt nigdy... nie przytulił twarzy do mojej twarzy... tylko ty... Pamiętasz? Na dworcu... Przed dziesięcioma laty...(…) Nigdy tego nie zapomniałem... Pan Bog cię zesłał... bo mi było w sercu strasznie ciemno... A ja mam serce... To wygląda na kłamstwo, ale mam…”.



Ten niezwykle wzruszający fragment pokazuje kolejne ważne przesłanie „Awantury o Basię”, iż „nie należy oceniać książki po okładce”. To powiedzenie sprawdza się wspaniale w przypadku właśnie Walickiego, do którego ludzie bali się podejść, czy choćby na niego spojrzeć, z powodu groźnego wyglądu. W rzeczywistości był on jednak bezbronnym i niezwykle samotnym człowiekiem, który czekał na miłość.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Kornel Makuszyński - biogram
2  „Awantura o Basię” - plan wydarzeń
3  „Awantura o Basię” - streszczenie szczegółowe



Komentarze
artykuł / utwór: Problematyka „Awantury o Basię”







    Tagi: